a jednak!

11/08/2010 Posted by cranberry

Po niewypale z SOP'em wracam na poczciwego blogspota, na przetwory. I co dalej, hm...

Na dzień dzisiejszy nie mam zielonego pojęcia w co przerodzi się ten blog. Możliwe, że dzięki Wam się rozwinie, możliwe też, że jego żywot będzie krótki, chociażby ze względu na tegoroczną maturę (którą zapewne przyjdzie mi napisać). Pomijając moje lenistwo i niekonsekwencję... Ale z grubsza, możecie się spodziewać: zdjęć, grafik, tradycyjnych rysunków, zabaw farbami czy kredkami, fotomontaży, tekstów pisanych o dizajnie, muzyce, modzie, może projektów ubrań, wycinków z prasy, często inspiracji w postaci prac nie mojego autorstwa oraz wielu luźnych dywagacji na przeróżne tematy aktualnie mnie jarające czy irytujące. Tak, bardzo ogólnie i "z grubsza"...


Oczywiście nic tak nie zachęca do pracy, jak interakcje z czytelnikami albo chociaż oglądaczami obrazków. Do tego służą komentarze pod postem. Oprócz tego, wkrótce z lewej strony znajdzie się garść przydatnych linków, kategorie, historia wpisów, mejbi tranzlejszyn. Na dole lista moich kochanych obserwatorów, do których polecam dołączyć ;)


Cenię sobie ewentualne uwagi, propozycje dotyczące bloga, komentarze na temat i nie na temat, sratatata... Postaram się odpowiadać też na wszystkie pytania.


Myślicie, że oddzielna strona na fejsbuku, to dobry pomysł? Dobra alternatywa dla osób nieposiadających gmaila, które chciałyby śledzić wpisy?




króliś roboczy gratis, say awww






eks oł eks oł,
kranberi

10 komentarze:

Anonymous said...

jejciu <3

Simon said...

Ey jakim NIEwypale z SOPem?! Coś sie spirniczylo?

A. said...

przetwory to istna skarbnica inspiracji, w dodatku bardzo niebanalna.
rozkręcaj blożka ;>

Anonymous said...

Hmm. Najpierw masz wszystkich czytelników gdzieś, a teraz "polecasz dołączyć do obserwatorów?" Nie, dzięki.

Mycha said...

kranberi
<3

ja pragnę Twoich grafik, rysuneczków i innych piękności w twym wykonaniu :*

Anonymous said...

:))))))))

Anonymous said...

jak to dobrze że przetwory wróciły .. ;)

...Iww... said...

Jeeee! wróciłaś^^ i chętnie będę oglądać wszelką twoją twórczość :D

Anonymous said...

Aaaa! Kran, jak dobrze, że wracasz. Choć szkoda, że nie wypaliło z SOPem ;<

-Dzida :)

Bazyli said...

Śledzić wpisy można poza gmailem jeszcze za pomocą RSSa. :-)

Post a Comment

thanks for comments!

cranberry loves her followers

cranberry ©2010