Stutututu

1/16/2011 Posted by cranberry

Oranyrany, jestem przemegapozytywnie zaskoczona studniówką.
Oczywiście, że było przypałowo i kiczowato, ale - o dziwo!, - właśnie to mi się podobało.




Nie udało mi się ogarnąć lampy, także nadal towarzyszy nam cień kutasa (bo oczywiście rybką musiało być!). Mimo to wyszło kilka sympatycznych zdjęć - mam naprawdę fantastyczną klasę + słowa uznania za cierpliwość dla Tomiego, który mi partnerował :)













































eks oł eks oł,
kranberi

8 komentarze:

Patricia said...

śmiem wypowiedzieć to głośno,iż mimika Twojej twarzy wygrywa!<3
i stylówa milion widzę była bardzo podoba mię się to

Mycha said...

jak ja kocham Twoje miny <3 !

almaa. said...

PRITI FOTY
PRITI TY
<3 hahaha :D

...Iww... said...

Świetne zdjęcia^^ widać, że zabawa udana ;)

Sandra said...

Widzę, że studniówka jak najbardziej udana <3
xoxo

Anonymous said...

u ciebie na studniówce kicz? kobieto u mnie dopiero wioską zalatywało, kapela "parasolki" i zdjęcia weselne MOC;p
szkoda, że u nie byłaś naszym fotografem:)
stoły, okrągłe, ach <3

brownie said...

pan fotograf z canonem się powtarza :);p

Anonymous said...

no właśnie, gdzie tam kicz. u mnie to dopiero będzie.
już się nie mogę doczekać NJ :> i jesteś przeurocza!

Post a Comment

thanks for comments!

cranberry loves her followers

cranberry ©2010